Piaskownica Google

Nowi i niedoświadczeni gracze, zawsze mają ciężko na starcie, ale Google o nich nie zapomina. Stworzył dla nich specjalną barierę, która  uniemożliwia jakiekolwiek zdobywanie szczebli w rankingach wyszukiwarek. Prawda, że fajnie…?!  ;)

Jest to tzw. Piaskownica“. No cóż, nikt nigdy jej nie widział, za to dowodów na jej istnienie jest mnóstwo.  Krótko mówiąc, nie ważne jak dobrze zoptymalizowana jest Twoja strona ani ile wysiłku włożyłeś w zdobywanie wartościowych linków zwrotnych. Nie ważne też, że setki czy tysiące osób odwiedzają Twoją stronę. Dla Google to nie istotne… :(

Nie przez najbliższe pół roku. Tyle bowiem trwa “piaskownica”. To czas, by udowodnić Wielkiemu Bratu, że się jest wartym dopuszczenia w świat dorosłych witryn.

Ten umowny okres (oficjalnie nie istniejący) trwa ok. 6 miesięcy, lecz może się wahać od ok. 1 do 8 m-cy. Co powoduje takie margines czasu…odpowiedź na te pytanie warta jest dosłownie górę złota.

Jaką mamy z tego korzyść?

Jako nowi i ambitni współtwórcy internetu…raczej żadnych z poglądem na nikłe.

Starzy, inaczej dorosłe witryny, mają spokój przed natrętną młodzieżą. A tak na prawdę chodzi o przefiltrowanie stron bezwartościowych, nieprzydatnych i co najważniejsze  – podejrzanych o brudne techniki SERP.

Ogólnie mówiąc, jest to jednak krzywdzące dla młodych stron internetowych. Wiele osób, decydując się na prowadzenie lub umieszczenie swojej działalności w internecie, nie ma pojęcia o czymś takim, jak piaskownica Google i wiele na tym traci.

Czy zamki z piasku mogą się do czegoś przydać?

Podczas zabawy w piaskownicy, nie mamy wpływu na jej długość. Możemy jednak zrobić kilka rzeczy, które zminimalizują ujemne skutki przebywania w niej i dadzą nam tym samym dobry start po jej opuszczeniu.  Pomóc sobie w tym okresie można w dwojaki sposób: mniej lub bardziej uczciwie. Osobiście polecam sposób uczciwy. Owszem, są metody, które pozwalają w szybkim tempie zdobyć szczyty rankingów, ale z dnia na dzień, może się okazać, że nasza strona www objęta została tzw. filtrem lub nawet wiecznym wygnaniem z wyników wyszukiwarek. A więc, czy podążymy jasną ścieżką, czy damy się uwieść ciemnej stronie mocy :)   zależy tylko i wyłącznie od nas.

A oto jak wyglądają solidne fundamenty dla SERP naszej strony, które możemy zdobyć już w piaskownicy:

  • Wzbogacamy stronę o nową treść – dobra i unikalna treść jest wysoko ceniona przez Google, a roboty indeksujące, kochają się nią pożywiać. Pamiętaj, by systematycznie wzbogacać swoją stronę o nowe treści.
  • Zbieramy linki zwrotne - pozyskujemy solidne i dobre linki z wysoko punktowanych serwisów, jak np: DMOZ, WP, ONET i wielu innych, które znajdują się w innym temacie na tym blogu. Jednak pamiętać należy, żeby nie przesadzać z ilością linków. Nie starajmy się zdobyć ich jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie. Zdobycie 1000 linków zwrotnych w ciągu jednego miesiąca, prawdopodobnie “zabije” Twoją stronę. Linki zbieramy powoli i tylko z dobrych jakościowo źródeł.
  • Pokazujemy co mamy– istnieje dziwny pogląd, że strona należy zostać umieszczona w internecie dopiero po ukończeniu nad nią prac. Bzdura! Czasami stworzenie jej trwa kilka tygodni. W tym czasie możemy/powinniśmy umieścić w internecie kilka jej podstron (dać je zindeksować robotom)  i zająć ją się dalszym tworzeniem reszty. Dziwne posunięcie, ale zważywszy na to co jest napisane powyżej – te kilka podstron, uruchomi zegar odliczający czas naszego wyjścia z piaskownicy. I już wszystko jasne…
  • Skupujemy starocie – możemy kupić starszą domenę, która istnieje już w internecie wiele miesięcy lub lat. W ten sposób, zminimalizujemy czas pobytu w piaskownicy lub w ogóle nas nie będzie dotyczył.
  • Podłączyć się do starszego – krótko mówiąc, wybrać dobry hosting i wystartować stronę, jako jego subdomena. Korzystamy wtedy z dobrodziejstw zdobytych przez starszego brata.
  • Chwytamy się “long tail’u”– krótko mówiąc, mniej popularnych słowach kluczowych, które de fakto mogą przynieść więcej korzyści, aniżeli te najczęściej wpisywane w wyszukiwarkę. A jak to możliwe? O kilka lukratywnych słów kluczowych, przynoszących ogromne zyski, biją się setki a nawet tysiące firm. Wejście tam z naszą świeżutką stroną www  jest praktycznie niemożliwe. Możemy jednak powalczyć o te mniej popularne słowa i na nich wybić się do góry. Dobrym przykładem jest ta nowa witryna. Jedno ze słów kluczowych to: projektowanie stron www Szczecin. Co mi to da? Firm i osób projektujących są tysiące i raczej nikt wśród nich mnie nie zauważy. Projektowanie stron www, też jest dość popularne. Natomiast ofert nt. “projektowania stron www” w Szczecinie jest już mało, porównując do globalnych wyszukiwań tej frazy. Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się naświetlić, co to jest ten “long tail” = “długi ogon” mniej popularnych słów.
Stron:

Skomentuj


NOTE - You can use these HTML tags and attributes:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please leave these two fields as-is:

Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 6,643 bad guys.